Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie PLOS One pokazuje, jak silne emocjonalne konsekwencje może mieć strata zwierzęcia domowego – często porównywalne z doświadczeniem żałoby po utracie bliskiej osoby. Ankieta przeprowadzona w Wielkiej Brytanii wśród prawie 1 000 dorosłych wykazała, że wśród osób, które doświadczyły zarówno śmierci pupila, jak i osoby bliskiej, około jedna piąta uznała utratę zwierzęcia za bardziej dotkliwą niż stratę człowieka. Badacze zauważyli, że ok. 7,5 % respondentów spełniało kliniczne kryteria tzw. „przedłużonego zaburzenia żałoby” (Prolonged Grief Disorder, PGD) po śmierci zwierzęcia – to poziom zbliżony do obserwowanego po utracie bliskiego przyjaciela lub członka rodziny. W skali badania autorzy oszacowali także, że około 8,1 % wszystkich przypadków PGD mogło być związanych właśnie z utratą pupila, mimo że tylko część dorosłych miała zwierzęta i że żywotność zwierząt domowych jest krótsza niż ludzi. Wyniki podkreślają, jak głębokie i znaczące są więzi ludzi z ich zwierzętami, często odbieranymi jako członkowie rodziny. Wielu respondentów zgłaszało również poczucie niezrozumienia i braku społecznego uznania swojego żalu, co może utrudniać radzenie sobie z tą stratą. To skłania autorów do dyskusji nad potrzebą większego uznania emocjonalnych skutków utraty pupila, także w kontekście wsparcia psychologicznego. Branży zoologicznej wyniki te przypominają o rosnącej roli zwierząt w życiu ich opiekunów i o tym, że produkty oraz usługi skierowane do właścicieli powinny uwzględniać nie tylko ich codzienne potrzeby, ale także aspekty emocjonalne związane z opieką nad zwierzętami i doświadczeniami ich straty.