Praktyczny poradnik oparty na wiedzy

Jak dbać o psa
i kota w upalne dni? 

Lato to czas długich spacerów, wyjazdów i aktywności na świeżym powietrzu. Wysokie temperatury, które dla wielu osób są przyjemne, dla psów i kotów mogą jednak stanowić poważne zagrożenie. 

Zwierzęta znacznie gorzej radzą sobie z odprowadzaniem nadmiaru ciepła niż ludzie, dlatego nawet pozornie niewielkie zaniedbania mogą prowadzić do przegrzania organizmu, a w skrajnych przypadkach – do udaru cieplnego, będącego stanem bezpośredniego zagrożenia życia.

Dobra wiadomość jest taka, że większości zagrożeń można skutecznie zapobiec. Wystarczy odpowiednio zaplanować spacery, zapewnić zwierzęciu dostęp do chłodnego 

Cień i woda

Cień i woda to najprostsza ochrona przed przegrzaniem. Psy i koty nie chłodzą organizmu w taki sam sposób jak człowiek, ich mechanizmy termoregulacji są inne. Psy wydzielają pot jedynie przez opuszki łap, natomiast podstawowym mechanizmem obniżania temperatury ciała jest ziajanie. Z tego powodu każde zwierzę powinno mieć możliwość schronienia się przed słońcem. Jeśli przebywa w ogrodzie, na tarasie lub balkonie, konieczne jest zapewnienie zacienionego miejsca – pod drzewem, markizą, żaglem przeciwsłonecznym czy specjalną osłoną. Szczególną uwagę warto zwrócić na psy utrzymywane w kojcach – sprawdź czy Twój pies ma zacienione miejsce!

Samochód może zamienić się
w pułapkę

Jednym z największych zagrożeń w czasie upałów pozostaje pozostawianie zwierząt w samochodzie. Nawet krótka wizyta w sklepie może mieć tragiczne konsekwencje.

Temperatura wewnątrz pojazdu rośnie znacznie szybciej niż większość osób przypuszcza. Nawet przy uchylonych szybach wnętrze samochodu może nagrzać się o 11°C w ciągu zaledwie 10 minut. Gdy na zewnątrz panuje temperatura 29°C, po 10 minutach we wnętrzu auta może być już 39°C, a po 30 minutach nawet 49°C.

Takie warunki stanowią śmiertelne zagrożenie. Organizm psa lub kota nie jest w stanie skutecznie odprowadzać ciepła, a temperatura ciała może wzrosnąć do poziomu prowadzącego do niewydolności narządów i udaru cieplnego.

Jeśli planujesz zakupy lub załatwienie spraw urzędowych, zdecydowanie bezpieczniej pozostawić zwierzę w domu niż w samochodzie. Jeżeli podróż odbywa się razem z pupilem, zawsze zabieraj go ze sobą podczas postojów lub powierz opiece innej osoby w chłodnym, dobrze wentylowanym miejscu.
Podczas dłuższych tras warto zaplanować regularne przerwy na odpoczynek i napojenie zwierzęcia.

Postbiotyk DELIGUARD
– regulacja nawodnienia organizmu psów i kotów

W samochodzie powinny znaleźć się składana miska lub bidon dla psa oraz zapas świeżej wody. Dodatkowy komfort mogą zapewnić kamizelki lub koszulki chłodzące, stosowane zgodnie z instrukcją producenta.

Warto pamiętać, że objawy przegrzania mogą pojawić się jeszcze w trakcie jazdy, niepokój, bardzo intensywne dyszenie, nadmierny ślinotok czy osłabienie pupila powinny skłonić opiekuna do natychmiastowego zatrzymania pojazdu i schłodzenia zwierzęcia.

Strzyżenie latem – czy naprawdę pomaga?

Wielu opiekunów uważa, że skrócenie sierści przyniesie psu lub kotu ulgę podczas upałów. To jeden z najczęściej powtarzanych mitów.

Sierść pełni znacznie więcej funkcji niż tylko ochronę przed zimnem. Dobrze utrzymana okrywa włosowa stanowi naturalną izolację – ogranicza zarówno utratę ciepła zimą, jak i nadmierne nagrzewanie organizmu latem. Chroni również skórę przed promieniowaniem UV oraz zmniejsza ryzyko poparzeń słonecznych.

Zamiast radykalnego golenia czy strzyżenia zdecydowanie lepiej zadbać o regularne wyczesywanie podszerstka u ras, u których występuje on obficie. Usunięcie martwego włosa poprawia cyrkulację powietrza przy skórze, ogranicza tworzenie kołtunów i zmniejsza ryzyko odparzeń.

W przypadku psów długowłosych lub seniorów korzystnym rozwiązaniem może być profesjonalne letnie skrócenie i przerzedzenie sierści wykonane przez groomera. Należy jednak unikać golenia „do skóry”. 

U zwierząt o jasnej skórze i niewielkiej ilości pigmentu może to prowadzić do poparzeń słonecznych, podrażnień, a nawet paradoksalnie zwiększać ryzyko przegrzania. Dodatkowo odrastająca sierść często zmienia swoją strukturę i jakość.

Przed podjęciem decyzji o większej zmianie fryzury warto skonsultować się z doświadczonym groomerem lub lekarzem weterynarii, zwłaszcza w przypadku ras o specyficznym typie okrywy włosowej.

Szczególnej ochrony wymagają rasy bezwłose. Ze względu na brak naturalnej bariery ochronnej ich skóra jest wyjątkowo podatna na podrażnienia oraz oparzenia słoneczne, dlatego podczas spacerów należy unikać długotrwałej ekspozycji na słońce i w razie potrzeby stosować preparaty ochronne przeznaczone dla zwierząt.

Organizm trzeba schładzać stopniowo. Najlepiej używać chłodnych, wilgotnych ręczników lub okładów przykładanych do głowy, szyi, klatki piersiowej oraz okolic pachwin. Dobrym rozwiązaniem jest również polewanie ciała chłodną (nie lodowatą) wodą i zapewnienie ruchu powietrza, na przykład za pomocą wentylatora.

Błędem jest zanurzanie zwierzęcia w lodowatej wodzie lub okładanie go lodem. Gwałtowne ochłodzenie może wywołać skurcz naczyń krwionośnych, utrudniając oddawanie ciepła z organizmu i pogarszając stan pacjenta.

Nawet jeśli po kilku minutach zwierzę wydaje się czuć lepiej, konieczna jest natychmiastowa konsultacja z lekarzem weterynarii. Udar cieplny może prowadzić do uszkodzenia nerek, wątroby, mózgu, zaburzeń krzepnięcia krwi oraz niewydolności wielu narządów. Część tych powikłań rozwija się dopiero kilka godzin po pozornym ustąpieniu objawów.

Podczas transportu do lecznicy warto stale obserwować oddech zwierzęcia, jego świadomość oraz kolor błon śluzowych. Szybko wdrożone leczenie znacząco zwiększa szanse na pełny powrót do zdrowia.

Które zwierzęta są najbardziej narażone?

Ryzyko przegrzania dotyczy każdego psa i kota, jednak niektóre zwierzęta wymagają szczególnej uwagi. Do grupy największego ryzyka należą psy i koty ras brachycefalicznych (krótkopyskich), u których budowa dróg oddechowych utrudnia skuteczne oddawanie ciepła. 

Większe ryzyko udaru cieplnego występuje również u zwierząt starszych, bardzo młodych, otyłych, ciężarnych oraz cierpiących na choroby serca, układu oddechowego lub zaburzenia hormonalne. U takich pacjentów nawet umiarkowany wysiłek w ciepły dzień może okazać się zbyt dużym obciążeniem dla organizmu.