Opiekunowie zwierząt nie tylko kochają swoje pupile – oni myślą o nich niemal bez przerwy. Z badania ankietowego Talker Research, przeprowadzonego w USA na próbie 2 tysięcy opiekunów, wynika, że opiekunowie martwią się o szczęście swoich zwierząt średnio 11 razy dziennie, a o ich zdrowie – 10 razy dziennie.
Największe obawy koncentrują się wokół dobrostanu i jakości życia:
53% wskazuje na szczęście i samopoczucie zwierzęcia,
52% – na zdrowie,
46% – na dietę,
41% – na stres i lęk,
34% – na samotność i nudę.
To wyraźny sygnał, że relacja człowiek–zwierzę coraz bardziej przypomina tę znaną z relacji rodzinnych – a nie tylko opieki nad zwierzęciem.
Co ważne, za emocjami idą konkretne działania. Opiekunowie reagują szybko – średnio w ciągu 4 godzin od zauważenia niepokojących objawów, takich jak brak apetytu czy zmiana zachowania.
Najczęstsze sygnały alarmowe:
35% – brak apetytu
34% – problemy z poruszaniem się
25% – nadmierne drapanie / pielęgnacja
22% – zmiany w piciu lub brak zainteresowania zabawą
Coraz większą rolę odgrywa także żywienie. Aż 91% opiekunów deklaruje, że przykłada większą wagę do diety swojego pupila niż do własnej. Jednocześnie kluczowym źródłem wiedzy pozostają lekarze weterynarii – ufa im 74% badanych, znacznie więcej niż wyszukiwarkom (42%) czy mediom społecznościowym (14%).
Dla branży oznacza to jedno: konsument pet jest dziś bardziej świadomy, zaangażowany i wymagający niż kiedykolwiek wcześniej – a decyzje zakupowe coraz częściej wynikają z troski o dobrostan zwierzęcia, nie tylko z ceny.
Więcej danych z badania można znaleźć tutaj:
https://talkerresearch.com/how-often-do-pet-parents-really-worry-about-their-pets/
