Coraz popularniejsze „egzotyczne kawiarnie”, w których konsumenci piją kawę w towarzystwie nietypowych gatunków (np. sowy, kapibary, surykatki, węże czy wydry), budzą poważne obawy dotyczące dobrostanu zwierząt i ryzyka zdrowotnego. W krajach takich jak Japonia, Chiny czy Tajwan ten trend zyskał dużą widoczność, a w Europie mamy chociażby kocie kawiarnie. Badania nad warunkami zwierząt w tych lokalach wykazały, że wiele obiektów źle radzi sobie z zapewnieniem właściwego środowiska dla trzymanych gatunków – zarówno pod względem przestrzeni, jak i behawioralnej stymulacji. W praktyce często dochodzi do sytuacji, w których ptaki, ssaki lub gady są stale narażone na stresujące interakcje z klientami, głośną muzykę i brak możliwości prezentowania naturalnych zachowań. Eksperci wskazują także, że tego typu lokale mogą zwiększać presję na handel egzotycznymi zwierzętami. Do tego istnieje ryzyko przenoszenia chorób, w tym zoonoz. W sektorze zoologicznym rośnie dyskusja na temat tego, czy takie koncepcje powinny być regulowane jako działalność podobna do ogrodów zoologicznych lub w ogóle eliminowane z rynku, a interakcje z dzikimi zwierzętami przenoszone do miejsc dedykowanych edukacji i ochronie gatunków.

artykuł naukowy opisujący problemy kawiarni ze zwierzetami w Japonii: https://doi.org/10.1292/jvms.24-0257