Pies uczy się całe życie i aż do późnego wieku z powodzeniem możemy kontynuować jego edukację. Jednak w młodości procesy przyswajania wiedzy i nowych umiejętności przebiegają dużo szybciej, sprawniej i skuteczniej. Dlatego okres juniorski jest szczególnie ważny w szkoleniu psa. Zwierzak buduje w tym okresie specyficzną więź z opiekunem oraz kształtuje cechy swojego charakteru, które będą towarzyszyć mu w kolejnych latach. Do skutecznego szkolenia młodego czworonoga przydatne, a nawet niezbędne, są rozmaite akcesoria, które warto polecać wszystkim opiekunom psich juniorów przychodzącym do naszego sklepu. Oto kilka z nich.

1. Smycz

Dobrze dobrana smycz jest niezbędna nie tylko do szkolenia, lecz także do codziennej opieki nad młodym psem. Szczeniak, wchodząc w wiek juniorski, powinien być już nauczony, jak z niej korzystać. Prawdę powiedziawszy, najlepiej zaproponować opiekunowi młodego psa zakup co najmniej 2–3 różnych smyczy, które będzie mógł użytkować w zależności od potrzeb. W przestrzeni miejskiej i środkach komunikacji publicznej najpraktyczniejsza jest zwykła smycz bez regulacji. Przyda się również zwykła smycz, ale z regulacją, dzięki której możemy w razie potrzeby np. przywiązać na chwilę psa (np. podczas treningu komendy „zostań”) oraz zmieniać jej długość w zależności od potrzeb i wielkości wolnej przestrzeni. Natomiast na spacery po parku lub w terenie doskonała będzie długa smycz automatyczna. Dla małych psów można polecić model sznurowy lub taśmowy – w przypadku opiekunów większych zwierząt należy zasugerować smycz taśmową. A jeśli ktoś ma aktywnego, kochającego ruch pupila, przydatna będzie także długa linka treningowa, obecnie na rynku jest ich wiele, z różnych materiałów, w tym biotanu.

Polecając smycze, zwróćmy uwagę klienta, że równie ważna jak komfort czworonoga jest również wygoda opiekuna. Rączka smyczy powinna wygodnie leżeć w dłoni, nie ocierać skóry. Dobierając smycz automatyczną, zwróćmy uwagę na jej masę (warto też przypomnieć kupującemu, że ten rodzaj smyczy w przypadku przemoknięcia wymaga dokładnego wysuszenia przed zwinięciem).

Dobierając ofertę smyczy do sklepu, nie zapominajmy, że jest to ten rodzaj produktu, który w sposób szczególny podatny jest na zmieniające się mody i trendy oraz gusta naszych klientów, dlatego powinny być dostępne w szerokiej gamie kolorów, wzorów i modeli. Często o podjęciu decyzji zakupowej decydują tu drobne, pozornie nieistotne detale estetyczne. Pamiętajmy też, że rozbudowana oferta smyczy (a także obroży i szelek) z pewnością nam się szybko zwróci, bowiem wiele osób, a zwłaszcza z natury bardziej wrażliwych na estetykę Pań, lubi mieć „w szafie” swojego pupila ich spory wybór „na różne okazje”. Tak więc sprzedaż jednej smyczy absolutnie nie wyklucza zaoferowania kolejnej, np. przy następnej wizycie klientki w sklepie. 

2. Szelki

Stanowią alternatywę obroży, coraz częściej polecaną przez psich behawiorystów oraz samych hodowców. Są doskonałym wyborem zwłaszcza w przypadku młodego, aktywnego z natury pupila. Lepiej niż tradycyjna obroża amortyzują bowiem szarpnięcia, rozkładając ich siłę po całym korpusie zwierzaka. Nie „podduszają” psa, nie naciskają na tchawicę i dają nad nim o wiele większą kontrolę. Są też znacznie bezpieczniejsze niż obroża – zwierzak tak łatwo się z nich nie wyślizgnie (dotyczy to zwłaszcza ras psów o korpulentnych szyjach, wykazujących tendencję do uwalniania się z obroży, jak np. mopsy, buldogi). Poza tym psa małej rasy w sytuacji awaryjnej (np. atak większego psa) zawsze możemy szybko podnieść na szelkach za pomocą smyczy i wziąć na ręce.

Aby szelki dobrze odgrywały swoją rolę, muszą być starannie dopasowane do sylwetki i rozmiarów pupila. Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zaproszenie opiekuna do naszego sklepu wraz ze zwierzakiem i dokonanie przymiarki. A jeśli jest to niemożliwe i trzeba dobrać szelki „zdalnie”? Wtedy należy znać wymiary psa (obwód jego szyi oraz obwód klatki piersiowej w najszerszym miejscu) oraz typ jego budowy. Duże znaczenie ma również szerokość szelek i jakość materiału, z którego zostały wykonane (w tym podatność na szybkie wysychanie). A na okres letnich upałów warto zaproponować przewiewne szelki z materiałów „oddychających”.

Oferując szelki, warto zwrócić uwagę klienta na bezpieczne zapięcie. Większość producentów bazuje na plastikowych zatrzaskach, często zabezpieczanych dodatkowo kółkami, do których dopinana jest smycz. Bardzo istotna jest też wygoda pupila. Dobrze dobrane szelki muszą zapewnić mu swobodę ruchów, nie blokować łopatki ani łokcia i umożliwić pełny zasięg ruchu kończyn przednich. Są też specjalne szelki „antyucieczkowe”.

Szelki dla psów pod względem konstrukcyjnym dzieli się na dwa główne typy:

  guard – składają się z dwóch pętli dystansujących (zakładanych na szyję i zapinanych wokół klatki piersiowej) połączonych paskami mostkowym i grzbietowym (są dostępne również projekty specjalne typowo dla szczeniąt, bardziej zabudowane z przodu, ale przy tym miękkie);

  step-in – pies wchodzi przednimi łapami w otwory szelek, które zapina się na jego grzbiecie. Takie szelki są też dostępne w wersji bezuciskowej, podszyte neoprenem czy polarem, a pas piersiowy jest szerokim panelem (dla małych psiaków często bogato zdobionym).

Duże zainteresowanie miłośników psów budzą obecnie tzw. szelki norweskie, składające się z napierśnika oraz pasa biegnącego wokół klatki piersiowej z rączką u góry do przytrzymywania. Takie szelki są dostępne także w wariancie bardziej zabudowanym od strony grzbietowo-bocznej (metoda T-Touch), co ma wyciszać psa i zwiększać u niego świadomość ciała.

Aktywnym młodym psom można polecić również modele treningowe szelek, w których łatwej nauczyć psa chodzenia przy nodze i ograniczyć ciągnięcie. Wiele z nich daje możliwość przepięcia smyczy (tzw. easy walk) – w pozycji do nauki i do swobodnego ruchu. Takie szelki przydadzą się, zwłaszcza jeśli z młodym psem rozpoczynamy treningi biegowe czy przy rowerze.

3. Obroża

W przypadku wielu młodych psów równie dobrym rozwiązaniem jak szelki jest zastosowanie obroży. Ona również powinna być dobrze dopasowana do rozmiarów psa, więc opiekun kupujący ją samodzielnie powinien znać obwód szyi pupila. Obecnie chętniej kupowane są obroże na zatrzask, ponieważ szybciej się je zakłada. Do celów szkoleniowych przyda się obroża z rączką albo wybieramy taki model, za który łatwo złapać w sytuacjach awaryjnych. Zwracamy uwagę na komfort psa, czyli materiał, z którego wykonana jest obroża czy też warstwa podścielająca. Tutaj również o decyzji zakupowej bardzo często decydują względy estetyczne.

4. Gwizdek / Kliker dla psa

Przydatnym narzędziem podczas szkolenia psa może być specjalistyczny gwizdek treningowy. Wydaje on bardzo wysokie dźwięki niesłyszalne dla ludzkiego ucha. Jednak słuch psa jest znacznie bardziej czuły niż u człowieka – słyszy on w dużo szerszym zakresie niż my (zwłaszcza jeśli chodzi o wysokie dźwięki). Reaguje więc na gwizdek nawet ze znacznej odległości.

Pomocnym gadżetem jest też kliker. To niewielkie, mieszczące się w kieszeni urządzenie wydaje charakterystyczne „kliknięcia” – sygnały dźwiękowe warunkujące psa. Dla wielu osób metoda klikerowa szkolenia ma dużo zalet. Za pomocą klikera można sygnalizować psu, że poprawnie wykonał zadanie, sygnał jest natychmiastowy, nie opóźniony, jak przy podaniu nagrody w postaci przysmaku czy chwili zabawy. Często zresztą łączymy kliker z innymi metodami pozytywnego wzmocnienia. Klikając, stopniujemy z czasem ocenę wykonania komendy, sygnalizując te, które są najlepsze – zapewnia to postęp w nauce. Prawidłowego używania klikera warto nauczyć się od doświadczonej osoby. Na rynku są także modele klikera z tzw. targetem (w wersji teleskopowej), czyli wskaźnikiem treningowym. Targetowanie to uczenie psa dotykania wskaźnika (można też wykorzystywać np. dłoń) nosem lub łapą. Jest pomocne przy nauce różnego rodzaju figur czy sztuczek, a także przy koncentrowaniu pupila.

5. Mata węchowa

Mata węchowa stała się niezwykle popularnym narzędziem szkoleniowym i relaksacyjnym dla psów. Maty najczęściej są wyplecione z pasków polaru i pozwalają na schowanie w ich zakamarkach przysmaków. Jest to świetne ćwiczenie węchowe – praca węchowa jest jednym z podstawowych, naturalnych instynktów psa i warto go wzmacniać. Mata przyda się też, kiedy pozostawiamy psa w domu, żeby wywąchując przysmaki, miał zajęcie i lepiej zniósł czas bez opiekuna. Pracę węchową można ćwiczyć również na spacerach (poszukiwanie np. rękawiczki czy zabawki z zapachem opiekuna). Jest to świetna stymulacja umysłowa i, wbrew pozorom, także znaczny wysiłek dla psa – zmęczenie umysłowe bywa korzystniejsze niż fizyczne, zwłaszcza dla psów bardzo pobudliwych. W warunkach domowych oprócz maty możemy wykorzystywać tzw. inteligentne zabawki.

6. Zabawki

Zabawki to nie tylko gryzaki, którymi umilamy psu czas w domu. Mają stymulować psa, a także pomóc budować więź z opiekunem podczas wspólnych aktywności i ułatwić koncentrowanie uwagi na opiekunie. Podczas szkolenia pozytywnym wzmocnieniem oprócz słowa np. „dobrze” i przysmaku jest też chwila zabawy. Do tego celu może się przydać szarpak, dla juniorów wykonany z delikatniejszych materiałów niż dla psów dorosłych. Ważne jest prawidłowe korzystanie z szarpaka – nie chcemy budować agresji czy dominować psa, tylko stymulować zabawę. Z kolei nauka aportowania opiera się na instynkcie polowania, wykorzystujemy pewne sekwencje występujące w naturalnym polowaniu. Przydadzą się aporty w postaci tzw. koziołków (zwłaszcza dla psów myśliwskich) albo miękkie aporty z kieszonką na przysmaki, które mają wzmacniać chęć podjęcia aportu. Do treningów w wodzie możemy zaproponować zabawki nietonące lub specjalne dummies. Oczywiście tradycyjnym akcesorium dla aktywnych spacerów są też piłki (mogą być z wyrzutnią lub ze sznurkiem). Do treningów agility można kupić minizestawy przeszkód. Jeśli chcemy rzucać psu dysk (frisbee), to pamiętajmy, żeby nie zaczynać treningów ze zbyt młodym psem i nie przeciążać go. Materiał dysku i jego ciężar dobieramy do psa.

7. Przysmaki dla psa

Psie przysmaki wielu osobom kojarzą się głównie ze smakołykami oferowanymi przez opiekuna jego pupilowi. Jednak w rzeczywistości stanowią one bardzo ważne narzędzie w szkoleniu czworonoga. Obecnie trening prowadzi się bowiem wyłącznie metodą tzw. pozytywnego wzmacniania (słynna metoda „kija i marchewki” dawno odeszła już do lamusa). Polega ona mniej więcej na tym, że w przypadku wykonania przez psa polecenia otrzymuje on nagrodę. Może to być pochwała słowna, chwila zabawy, pieszczota lub… coś smacznego. Prawdę powiedziawszy, ten ostatni argument często okazuje się najskuteczniejszy. Tak więc odpowiednio dobrane przysmaki są bardzo przydatne podczas szkolenia. Polecając je klientom, należy zapytać o rozmiary psa, jego preferencje smakowe, ewentualne nietolerancje pokarmowe oraz… skłonności do nadwagi. Nie wolno bowiem zapominać, że psie przysmaki również są kaloryczne i – zwłaszcza podawane w większych ilościach – mogą wpłynąć na sylwetkę pupila. Jeśli opiekun sygnalizuje problemy z nadwagą, można polecić niskokaloryczne smakołyki, np. wędzone lub suszone przysmaki naturalne.

Ponieważ trening psa często prowadzony jest w plenerze, warto polecać produkty, które łatwo jest ze sobą zabrać, np. przygotowane w jednorazowych porcjach smakoszki (aby nie sprawiały problemów w transporcie, powinny być niebrudzące). Wraz z nimi można polecić specjalną torebkę lub pojemnik na przysmaki, np. przypinany do paska albo smyczy.